Miasto jest w Wielgipolszcze ku słońca zachodu, starożytne i piękne, od nieznanych owych jeszcze snadź założone potomków lechowych. Stądże lubo z początków małych róść poczęło, w tę, którą dziś widzimy, możność się zawzięło. Samuel ze Skrzypny Twardowski
Blog > Komentarze do wpisu
Post Scriptum: Studium

Post Scriptum do mojego ostatniego wpisu. Późna pora sprawiła, że nie napisałem wszystkiego co chciałem.

Poniedziałkowa Gazeta Wyborcza oraz wtorkowy Głos Wielkopolski podają, że „My Poznaniacy” nie składają boni i nadal chcą walczyć z nowym studium. Teraz za cel stawiają sobie „nadzorowanie” procesu tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Mówią także o sporządzeniu „krytycznej analizy antyekologicznej polityki przestrzennej polskich miast na przykładzie Poznania”, którą zamierzają rozpropagować w czasie konferencji klimatycznej OZN w Poznaniu. Dobitnie pokazuje jacy to z nich prawdziwi poznaniacy. Chcą rzucać oszczerstwami w swoje miasto i przedstawić je z jak najgorszej strony. Jak widać wcale nie zależy im na dobru Poznania. Czyż bowiem prawdziwy poznaniak oczerniałby swoje miasto? Czy próbowałby przedstawiać je w złym świetle wobec całego świata?  Czy przypadkiem straty (ekonomiczne) tym wywołane nie przeważą ewentualnych (ekologicznych) korzyści – zakładając że nawet mają rację (choć nie mają). Zastanawia mnie zaciekłość w ich działaniach. Co za tym tak naprawdę stoi? Jaki jest powód tych niemalże histerycznych planów? Czy czasami dobro własne nie przesłania temu Państwu dobra całego miasta?

Na sam koniec pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę, tym razem w stronę władz miasta. Chodzi o tryb uwzględniania uwag do studium, które składali mieszkańcy. Ustawodawstwo nakazuje „wyłożenie” projektu studium (a także planu miejscowego), tak by każdy obywatel mógł złożyć własne uwagi i opinie do niego. Następnie władze rozpatrują owe uwagi i mogą aczkolwiek nie muszą uwzględnić je w projekcie. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny w debacie, która odbyła się w Gazecie Wyborczej przyznał: „Do całego studium zgłoszono 1120 uwag. Z tego 186 uwzględniono w całości, a 447 w części. Czyli tak naprawdę ponad połowa uwag została przez prezydenta rozpatrzona pozytywnie”. Jakkolwiek szokująco by to nie zabrzmiało, uważam, że przyjęcie tak licznych poprawek było błędem miasta. Przede wszystkim należy przyjmować słuszne uwagi, które rzeczywiście wnoszą coś dobrego do planu. Nie powinno być ich więcej niż kilkanaście procent ze wszystkich złożonych opinii. W sytuacji takiej jaką mieliśmy obecnie, tworzą się konflikty ponieważ pewne osoby są niezadowolone, że spośród tak wielu zaakceptowanych uwag nie znalazły się ich własne. To też, jest jedną z przyczyn powstania stowarzyszenie „My Poznaniacy”, o którym głośno zrobiło się właśnie po zakończeniu tzw. konsultacji społecznych. Gdyby miasto przyjęło mniej uwag, ludzie myśleliby „no tak, nie było szans na przyjęcie mojej poprawki, trudno”, a tak ludzie zdają się mówić „była duża szansa na przyjęcie mojej poprawki; jest słuszna jak mało która, to musi być pomyłka, może została przypadkowo pominięta? Trzeba głośno o tym powiedzieć”. Brzmi to brutalnie, ale takie są socjologiczne realia zarządzania miastem; jeszcze raz powtórzę: przyjęte powinny być tylko najbardziej merytorycznie słuszne uwagi. Miasto chciało być za dobre dla swoich mieszkańców. Dało im palec, a teraz mieszkańcy dobierając się do całej ręki.

środa, 30 stycznia 2008, poznanczyk5

Polecane wpisy

  • Projekty nowych wieżowców w Poznaniu.

    Jakiś czas temu na tym bloguprzedstawione zostały plany dotyczące powstania kilku wieżowców na terenie Poznania.Jeden z nich – Poznań Forum Project - by

  • Zajezdnia przy Gajowej.

    W poniedziałek odbędzie sięlicytacja jednej z najatrakcyjniejszych działek w mieście. Miejsce zajmowanedziś przez starą, zabytkową zajezdnię tramwajową władze m

  • 225 metrów w Poznaniu.

    W zeszłym tygodniu miesięcznik "Inwestor" ujawnił wizualizacje najwyższego wieżowca w Poznaniu - Poznań Forum Project. Zapowiedź tego pojawiła się na